Wysoka jakość produktów - misją firmy Jaś-Min
Rozmowa z Panią Agnieszką Przybylską, właścicielką Pracowni Cukiernictwa Artystycznego „Jaś – Min”, podwójnym laureatem konkursu w kategoriach: debiut gospodarczy (w VI edycji) oraz mikroprzedsiębiorstwo (w VII edycji).
Pracownia Cukiernictwa Artystycznego „Jaś – Min” to firma stosunkowo młoda. Jaś-Min zadebiutował na rynku w 2008 roku. Już w roku 2011 Pani optymizm, pasję i wiarę we własny pomysł gospodarczy doceniła kapituła konkursu Orzeł Powiatu Gnieźnieńskiego dla Przedsiębiorczości. Proszę opowiedzieć jak doszło do uruchomienia własnego biznesu?
Nigdy konkretnie nie myślałam o założeniu własnej firmy. Przygodę z pieczeniem rozpoczęłam już w domu. Gdy przeniosłam się do Niechanowa zaczęłam piec najpierw dla rodziny, znajomych. Z biegiem czasu zaczęły spływać zamówienia od innych osób. I tak to się rozpoczęło. A ponieważ moją pasją było wymyślanie nowych receptur ciast, jak i tworzenie tortów artystycznych postanowiłam, że warto byłoby, aby pieczenie stało się nie tylko moją pasją , ale i pracą.
Każda firma przeżywa określone fazy swojego rozwoju. Zwykle po początkowym rozruchu, pierwszych sukcesach, zbudowaniu podstaw działania, a nawet spontanicznego rozwoju przychodzi również i chwila „zadyszki” i korekty planów biznesowych. Zdarza się, że nadchodzi moment pewnej reorganizacji, czas na podsumowania i ustalenie nowych priorytetów w zarządzaniu firmą. W jakiej fazie rozwoju jest Pani firma? Czy po kilku latach udaje się realizować założone cele, czy może rynek wymusza korektę własnych zamierzeń?
To prawda, że każdy biznes przeżywa chwile wzlotu, jak i upadki. Początek to zawsze euforia, marzenia, plany, jak i również większe zainteresowanie otoczenia. Niestety, mijający czas wszystko weryfikuje. Może nie mija zapał i chęć rozwoju, ale bywają chwile zwątpienia i przemyśleń. Myślę, że obecnie znajduję się w takim właśnie momencie. Nie brakuje może chęci do działania, tworzenia nowych rzeczy, ale niestety rynek, zwłaszcza ten gnieźnieński, jest ograniczony. Nie boję się odważnych stwierdzeń i myślę, że przyszłość istnienia na tym rynku stoi pod wielkim znakiem zapytania. Szukam sensu tworzenia wysokiej jakości produktów, tworzonych z pasją dla rynku, gdzie liczy się tylko niska cena. Rozumiem, że tutejsze społeczeństwo nie należny do najbogatszych, ale w czasach gdzie tyle mówi się o zdrowym żywieniu wybiera tanie, nafaszerowane chemią produkty. Chcę iść dalej tą drogą którą obrałam na początku, czyli tworzyć coraz lepsze i ładniejsze produkty, więc czas pewnie poszukać nowych przestrzeni.
Czy na przełomie ostatnich kilku lat korzystała Pani z jakiegokolwiek wsparcia ze strony samorządów, instytucji otoczenia biznesu, dofinansowania np. ze środków unijnych na rozwój własnej działalności gospodarczej? Jak Pani ocenia dostępne narzędzia i instrumenty wsparcia dla przedsiębiorców?
Niestety muszę przyznać, że brak czasu na poszukiwanie możliwości otrzymania jakiegokolwiek wsparcia sprawił, że nie miałam takiej okazji.
Jest Pani młodą osobą, której udało się stworzyć własny biznes, i to w małej miejscowości. Co by Pani poradziła wszystkim tym, którzy myślą o rozpoczęciu własnej działalności gospodarczej?
Stworzyć własny biznes, a osiągnąć sukces to dwie różne sprawy. Mam nadzieję, że to drugie jeszcze przede mną. Myślę, że kwestia wieku nie ma tak dużego znaczenia, ponieważ czy własną firmę zakłada młoda osoba czy już trochę starsza, musi nabrać doświadczenia i wielu rzeczy się nauczyć. Przede mną również wiele jeszcze do nauczenia, wiele doświadczeń do przeżycia. Na pewno to, że mieszkam w małej miejscowości nie pomogło mi, nie jest łatwo. Odradziłabym bycia, jak to się mówi, na swoim, jeżeli ktoś nastawia się na same zyski. Trzeba naprawdę wiele cierpliwości i determinacji, aby mieć własną firmę. I tak naprawdę jest się w pracy 24 godziny na dobę. Pomimo, że zamyka się drzwi zakładu to nie da się tego zupełnie wyeliminować z myślenia. Jednak, jeżeli ktoś naprawdę kocha to co robi, to wszystkie przeciwności będą mniej kłopotliwe.
Nadchodzą święta Bożego Narodzenia. Z pewnością wiele osób będzie zainteresowanych kupnem świątecznych wypieków. Czy firma Jaś – Min przygotowuje coś specjalnego na ten czas i gdzie można nabyć produkty z Pani pracowni?
Czas świąt Bożego Narodzenia to szczególny okres. Również nasza cukiernia przygotowuje się do tej chwili. Proponujemy zarówno tradycyjne wypieki takie jak: pierniki, keksy, strucle, serniki. Staramy się jednak łączyć to co tradycyjne z nowoczesnością, i tak proponujemy np. piernik z marcepanem, ciasteczka miodowo-cynamonowe, ciasteczka w kształtach świątecznych. Jak zawsze oferujemy szeroką gamę tortów i torcików.
Nasze produkty można kupić w Gnieźnie przy ul. Krzywe Koło 5 c i w Niechanowie przy ul. Polnej 2.
Wiadomo, że specjalnością Pani firmy są torty, często nietypowe, tworzone na indywidualne zamówienie. Jakie były dotychczas najbardziej osobliwe realizacje wykonane przez firmę Jaś – Min?
Większość naszej sprzedaży to właśnie nietypowe torty. Trudno jest określić, które były najbardziej osobliwe. Trzeba by było podzielić je na kilka kategorii. Czasami to, co wydaje się łatwe z pozoru, przy realizacji okazuje się stosunkowo trudne. Na pewno bardzo efektowne są torty weselne, których już sama wielkość jest imponująca. Jednym z takich tortów był pięciopiętrowy tort, gdzie ułożonych było około 200 kwiatów robionych z mas cukrowych. Ciekawy był też tort, który przedstawiał fragment gry komputerowej, z postaciami i całym tłem, różne postacie z bajek, zarówno stare, zabytkowe, jak i najnowsze samochody. Każdy tort moim zdaniem jest wyzwaniem, bez względu na to, czy robi się go po raz pierwszy czy kolejny, ponieważ zawsze można go ulepszyć, wykonać jeszcze lepiej.
Czy udział w konkursach, takich jak chociażby Orzeł Powiatu Gnieźnieńskiego dla Przedsiębiorczości, wpływa w jakikolwiek sposób na lepszy odbiór Pani firmy przez kontrahentów oraz klientów?
Trudno jest mi to określić, czy ma to jakieś przełożenie np. na zwiększenie liczby klientów. Na pewno jest to wyróżnienie, docenienie osiągnięć i trudu jaki wiążę się z posiadaniem własnej firmy.
Pani plany na najbliższą przyszłość?
Pomyślnie zakończyć ten rok. A z nowym rokiem nowe plany - nowe inwestycje jeżeli chodzi o sprzęt produkcyjny, poszerzenie rynku zbytu o nowych klientów i oczywiście stały rozwój, coraz lepsze produkty.
Dziękujemy za rozmowę.
Życzymy jak największego grona zadowolonych klientów oraz pomyślnego rozwoju firmy.

Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!